Stefan Horngacher, inni trenerzy, skoczkowie, kibice i komentatorzy – wszyscy są zbulwersowani postawą jury konkursu mistrzostw świata na skoczni normalnej w Seefeld. Organizatorzy zbyt frywolnie podeszli do prób niektórych zawodników i pozbawili ich szans na dobre miejsca. W tym gronie są niestety Polacy.
Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET – SPORT na Facebooku
W Seefeld panują zmienne warunki – pada deszcz, który następnie przechodzi w śnieg lub śnieg z deszczem. Do tego dochodzą zmienne podmuchy wiatru – raz wieje mocno pod narty, innym razem mocno w plecy. Organizatorzy muszą zmagać się z przeciwnościami losu, ale już po pierwszej serii widać, że tę walkę przegrali.
MŚ w Seefeld: Kpina, nie konkurs
– To jest kpina! – wypalił komentujący te zawody zwykle spokojny Przemysław Babiarz. – To niewiarygodne. System nas położył. Nie ma sensu tego komentować – dodał Adam Małysz.
Zawody rozpoczęły się z 9. belki, a zakończyły na 13. Czołówka miała już na starcie odejmowane 18.2 pkt! Kamil Stoch trafił na bardzo trudne warunki, mocny podmuch wiatru „wbił” go w zeskok, a to sprawiło, że Polak, który przecież wygrał serię próbną, wylądował na 18. miejscu.
Po pierwszej serii prowadzi Ryoyu Kobayashi, a zatem – można by rzec – wszystko zgodnie z planem. Potem Geiger, też ok. Dalej już jednak niespodzianka, bo trzeci jest Ziga Jelar.
Są też inne „ciekawe” wyniki. Piąty jest Peter Prevc, szósty Filip Sakala, a trzynasty… Casey Larson. Dawid Kubacki zajmuje 27. miejsce, a Stefan Hula 30.
RadioZET.pl/KS
Artykuł MŚ w Seefeld: Jury zakpiło z zawodników i kibiców pochodzi z serwisu NewSSlap.
from NewSSlap https://ift.tt/2UjkIfq
via gqrds
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz